Jakoś nigdy nie byłam zwolenniczką mokrych karm. Wolałam wychować Nelę na suchych granulkach lub prawdziwym mięsie prosto od rzeźnika. Nie ufałam tym kolorowym puszkom, ta zmielona papka w środku nie wyglądała ani zachęcająco ani zdrowo, a już na pewno nie wyglądała jak mięso. Jednak odkąd rozpoczęłyśmy współpracę z firmą Belcando moje zdanie na temat żywienia psów diametralnie się zmieniło. Okazało się, że mokre karmy wcale nie są takie złe, Nela również oszalała na ich punkcie. 


Niedawno mogliście przeczytać na blogu o moich wrażeniach odnośnie fotoobrazu od Saal Digital, recenzję możecie przeczytać tutaj -> KLIK. Dzisiaj również chcę Wam pokazać ciekawe rozwiązanie na utrwalenie zdjęć Waszego psa. Fotoksiążkę!


Psy kochają kości. W większości przypadków gryzą i połykają je normalnie, jednak każda kość może spowodować wiele bólu i dyskomfortu. Jeśli złapałeś swojego psa z nosem w resztkach ostatniego obiadu, nie panikuj. Są szanse, że wszystko jest z nim w porządku, ale ważne jest, żeby zrobić wszystko, co możliwe, aby zminimalizować ryzyko.
Obraz na ścianie potrafi odmienić każde wnętrze. Ta niewielka dekoracja wyznacza stylistykę pomieszczenia i sprawia, że wydaje się być bardziej przytulne. Doskonałym sposobem na ozdobienie mieszkania jest zakup obrazu z własną fotografią. Taki fotoobraz jest również świetną pamiątką lub prezentem dla ukochanej osoby.
Wpis powstał we współpracy z firmą Saal Digital. Dzięki jej uprzejmości mogłyśmy przetestować fotoobraz na płycie Dibond w formacie 40x60 cm :)


W Kudełkowie wciąż trwają poszukiwania idealnej suchej karmy dostępnej na polskim rynku. Jeśli i Wy macie problem i rozglądacie się za tą jedyną dla swojego ukochanego czworonoga to zapraszam do zapoznania się z Belcando Finest Light, którą mogłyśmy testować w ramach współpracy z firmą Belcando. Czy zdała u nas egzamin? Spodobała się nelowemu podniebieniu? Zachęcam do czytania :)