Wiele przysmaków dla psiaków od ROGY.dog


Gryzak z poroża jelenia, gryzak z himalajskiego sera, Churpi Puffs czy masło orzechowe? Który przysmak wybrałby dzisiaj Wasz pies? Przed Waszymi łapkami firma ROGY.dog.
Gryzak z poroża jelenia

Naturalne gryzaki dla psów są wyprodukowane tylko z tzw. zrzutów, czyli poroży naturalnie gubionych przez jelenie w polskich lasach. Są produktem w 100% ekologicznym, bogatym w minerały i wartości odżywcze. Przed pakowaniem produkt jest wygrzewany w piecach konwekcyjnych, aby pozbyć się wszystkich bakterii i drobnoustrojów, które mogą znajdować się w surowym porożu. Wpływają na stan uzębienia u psa, ponieważ zapobiegają osadzaniu się kamienia nazębnego, wspomagają krążenie krwi, pozytywnie wpływają na układ odpornościowy i przemianę materii. Na tle innych naturalnych gryzaków wyróżniają się pod wieloma względami. Przede wszystkim porowata struktura poroża sprawia, że są bardzo wytrzymałe i zazwyczaj starczają na kilka miesięcy. Dodatkowo nie kruszą się, nie pozostawiają brudnych śladów oraz pozbawione są brzydkiego zapachu. Posiadają pozytywną opinię lekarsko-weterynaryjną. Produkowane są w trzech wymiarach dopasowanych do wielkości psa: S, M oraz L.


Poroża sprzedawane są w pięknym pudełeczku z dodatkowym lnianym woreczkiem, w którym zaleca się przechowywać gryzak. I tutaj na chwilę zatrzymam się przy opakowaniach produktów firmy. Są piękne! Zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Estetyczne, przejrzyste, w naturalnych i stonowanych kolorach. Nie rażą w oczy, ale jednocześnie zwracają uwagę na najważniejsze informacje o produkcie.
Wielkim plusem jest zamek błyskawiczny, który zamyka opakowania przekąsek oraz gryzaka z sera himalajskiego. Nie lubię zostawiać otwartych smakołyków, bo nie chcę, żeby stały długo otwarte i wietrzały. Tracą wtedy swoją świeżość i wszystkie wartości odżywcze, a chcę podawać Neli tylko to, co jest najlepsze dla jej zdrowia i smaku. 



Do testów tego gryzaka podeszłam pełna niepewności – jakoś ponad rok temu miałam w swoich łapkach podobny produkt i Nela nie zapałała do niego wielką miłością. A właściwie żadną miłością, nie było szans, żeby ten związek przetrwał, kiedy ona obchodziła się z nim w tak zimny i oschły sposób. Producenci gryzaków z poroża zapewniają, że te są wyjątkowo smaczne i będę obgryzane do końca, ze względu na gąbczasty, suchy szpik, który psy uwielbiają lizać i gryźć. Wszystko super fajnie, ale wychodzi na to, że Nela jest jakaś niepełnosprawna pod tym względem, bo poroże z jelenia odrzucało ją do tyłu na odległość kilku metrów. Co prawda miała do niego kilka podejść, ale wszystkie zawsze kończyły się tak samo – po zaledwie paru/parunastu minutach rezygnowała z obgryzania i omijała produkt szerokim łukiem. Nawet namaczanie w gorącej wodzie, żeby wydobyć zapach nic nie dało.


Niestety gryzak z ROGY.dog również nie spełnił swojego zadania, bo Nel nie okazała na jego widok większego zainteresowania. Leży nietknięty od kilku tygodni i myślę, że w najbliższej przyszłości będzie musiał zmienić swojego właściciela. Naprawdę, naprawdę żałuję, bo Nela uwielbia gryźć wszelkiego rodzaju gryzaki i poroże jelenia mogłoby gospodarować jej czas w ciągu dnia. A tak… wciąż muszę głowić się, szukać i kupować inne przysmaki, które trafią w jej gust. 


… A może już nie muszę? Zostańcie i czytajcie do końca, bo kolejne produkty od ROGY.dog to już totalne hity i tylko trzeba kupować!

Churpi Puffs


To przysmaki dla psów, które zostały przygotowane wyłącznie z naturalnych składników. Bogate w białko (aż 84%) są idealnym uzupełnieniem psiej diety. Nie zawierają konserwantów, sztucznych barwników ani zbóż, które mogłyby obciążać żołądek. W skład wchodzą wysokiej zawartości minerały takie jak wapń, magnez, potas, sód, żelazo, fosfor, cynk, miedź, mangan, selen, bogate w witaminy A, B1, B12, C, D, E i K oraz kwas foliowy.
Stworzone dla wszystkich, bez względu na wiek i rasę.  


SKŁAD:
mleko odtłuszczone



Churpi Puffs to taka przekąska pomiędzy posiłkami, kiedy wspólnie siedzimy i odpoczywamy. Są idealnym zabijaczem czasu i nadają się jako nagroda. Nigdy nie dawałam Neli żadnego, kiedy wychodziłam z domu, bo wciąż za bardzo się boję, że podczas mojej nieobecności zakrztusi się większym lub mniejszym kawałkiem. Jednak ze względu na praktyczne opakowanie można je wszędzie ze sobą zabrać (strunowe zamknięcie, heloł!). Są suche, nie brudzą dłoni i nie śmierdzą. Sprawdzą się podczas spacerów oraz krótszych lub dłuższych podróży, ALE! Strasznie, ale to strasznie się kruszą. Polecam podawać je w miejscach, których nie trzeba będzie sprzątać, a w domu tam, gdzie łatwo będzie odkurzyć. To jeden jedyny minus tych przysmaków. 


Jedna taka kuleczka zajmuje Nelę na jakieś kilka/kilkanaście minut. Niezbyt długo, ale jak na codzienną przekąskę jest idealna. W opakowaniu jest kilkanaście takich kuleczek.



Nie zauważyłam po nich żadnych niespodziewanych rewolucji żołądkowych i innych efektów ubocznych. Nela zazwyczaj toleruje wszystkie produkty, które zjada, ale i tak boję się, że coś może stanąć jej na żołądku i zaszkodzić. Zgłębiłam temat podawaniu psom mleka i okazało się, że w niewielkich ilościach może wchodzić w skład diety, stanowiąc jednak jedynie jej uzupełnienie. Konieczne jest zachowanie umiaru i zdrowego rozsądku.

Churpi naturalny gryzak z himalajskiego twardego sera


To gryzak dla psów wykonany z niezwykle twardego sera produkowanego według himalajskiej receptury. Podobnie jak Churpi Puffs jest bogaty w białko (także 84%). Nie zawiera konserwantów, sztucznych barwników ani zbóż. Stanowi doskonałe uzupełnienie psiej diety, dzięki wysokiej zawartości minerałów takich jak: wapń, magnez, potas, sód, żelazo, fosfor, cynk, miedź, mangan, selen. Bogaty w witaminy A, B1, B12, C, D, E i K, oraz kwas foliowy. Zapewnia długie godziny rozrywki, pies musi zmiękczyć w pyszczku gryzak, dopóki nie będzie mógł go odgryźć. 


SKŁAD:
mleko odtłuszczone



Jak już wcześniej wspominałam po głębszych badaniach okazało się, że zwierzęta mogą przyswajać mleko, ale w bardzo niewielkich ilościach, dlatego przyjęło się, że jest one dla psów szkodliwe. Jak widać nie jest to do końca prawdą i dlatego nie widziałam przeciwwskazań do podawania gryzaka swojemu psu.

Nela bardzo polubiła się z serem z ROGY.dog. Choć na samym początku nie wiedziała jak zabrać się do gryzienia, to teraz nie ma już z tym żadnych problemów. Najczęściej pałaszuje go w ciągu dnia (przez kilka/kilkanaście minut!) jako odstresowanie. Jest zrobiony z fajnego, twardego sera, który nie brudzi, nie śmierdzi, ale ładnie wygląda. Opakowanie hermetyczne zapewnia ciągłą świeżość. Podając gryzak po raz pierwszy po części bałam się, że wystąpią po nim niespodziane rewolucje żołądkowe, ale na szczęście Nela nie wykazała niepokojących objawów złego samopoczucia. Od ponad trzech lat nie zauważyłam u niej oznak nietolerancji laktozy, ale chucham i dmucham na wszystko co je i staram się mieć ją zawsze na oku. Najczęstszymi objawami nietolerancji laktozy są wzdęcia i biegunka po spożyciu produktów mlecznych. Aha. I pamiętajcie też, że mleko sprzyja nadwadze, dlatego tak ważna jest kontrola diety u psa.

ROGY.dog proponuje również wsadzić gryzak do mikrofalówki i podgrzewać go przez kilka minut, aż zwiększy swoją objętość. Potem zostawić do ostygnięcia i podać psu. Na pewno wypróbuję ten pomysł, kiedy Nela zje już prawie cały gryzak. Na tę chwilę nie jest nawet w jego połowie, a męczy go już dobre trzy tygodnie. 




Pasta orzechowa dla psa


To karma uzupełniająca dla psów bez dodatku cukrów, soli i konserwantów. Idealnie sprawdzi się jako forma nagrody czy przekąska w ciągu dnia. 


SKŁAD:
orzechy arachidowe, siemię lniane, pestki dyni


Muszę przyznać, że jestem zachwycona – składem, smakowitością, opakowaniem, wszystkim! Nela wciągała pastę jak mały odkurzacz, ja przy okazji zachwycałam się wyglądem wizualnym produktu, bo bardzo trafił w moje gusta (piękne, czarne opakowanie, jak tu nie kochać, no jak!). Przede wszystkim używałam pasty orzechowej jako wypełnienie do Konga, bez którego Nela nie potrafi wytrzymać jednego po południa. Kongi są super, bo pomagają w rozładowaniu stresu, zajmują psa i stymulują do zabawy. Są doskonałym rozwiązaniem, kiedy pupil zwyczajnie się nudzi (lub kiedy właściciel nie ma dla niego czasu :D). Zazwyczaj wkładałam do niego mrożone jogurty lub specjalne pasty dla psów, które można kupić w sklepach zoologicznych, ale zdarzały się dni, kiedy nie miałam w domu jednego ani drugiego. W tamtych chwilach korzystałam z organicznego masła orzechowego produkowanego dla ludzi, bo tak, psy mogą jeść masło orzechowe :), Nela po prostu oszalała na punkcie nowego smaku. ROGY.dog przyszła mi z pomocą, bo nie muszę już odbierać sobie od ust i jeść suchej kromki chleba. Teraz Nela ma swoją pyszną pastę, ja mam swoje masło orzechowe i obie jesteśmy najszczęśliwszymi stworzeniami na świecie. Generalnie pasta orzechowa zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Smakowała, nie miała złego składu, nie wystąpiły po niej reakcje alergiczne i inne niepokojące objawy. Mogę ją tylko polecać kolejnym psim żarłokom. Sama kupię kilka dodatkowych opakowań.



Produkty firmy ROGY.dog dostaniecie na stronach https://butik.warsawpethouse.pl oraz http://sklep.modernpet.pl/. Ceny gryzaków z poroża jelenia wahają się między 50 a 90 zł, gryzaków z sera himalajskiego między 30 a 40 zł, cena Churpi Puffs to 30 zł, a pasty orzechowej z nasionami 19 zł (dostępna w sklepach już pod koniec tego miesiąca :)
Podsyłam Wam również link do strony firmy, gdzie możecie skontaktować się, zadać pytanie, porozmawiać o interesujących Was produktach: http://www.rogy.dog/

PS Czy zauważyliście, że logo firmy składa się z połączonych poroży jelenia? :D 

4 komentarze:

  1. Powiem szczerze, że Churpi Puffs i pasta orzechowa na maksa mnie zainteresowały, ale cena jest (myślę) trochę wygórowana. Nie uśmiecha mi się zapłacić 40-50 złotych za paczkę gryzaków (doliczam tu przesyłkę), tylko po to żeby sprawdzić, czy Goyi taki Churpi przypadnie do gustu.. a co jeśli nie? Myślę, że za tą kwotę wolę kupić coś sprawdzonego i pewnego, bo nie ukrywajmy pół stówki nie jest małą kwotą ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Samo opakowanie wskazuje na markę, która nie jest "pierwsza-lepsza", miło więc, że i skład nie rozczarował. O firmie pierwsze słyszę, więc z chęcią jej się przyjrzę :)

    http://podopieczni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Emet jest totalnym fanem tego typu przysmaków, na pewno przejrzę ofertę :). Chociaż swój róg ma bardzo długo i nie wiem z czego to wynika, ale ważne że lubi od czasu do czasu go gryźć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie się prezentują :D U nas takie raczej nie przechodzą, Alex ma na nie długie zęby jak to mówią.

    OdpowiedzUsuń