Szarpak od Psiamatka.pl




Święta Bożego Narodzenia już prawie za rogiem i podczas zakupowego szaleństwa nie zapomnijmy o naszych wyjątkowych pupilach. Dlatego w tym tygodniu w Wasze łapki ślemy kolejną recenzję produktu marki psiamatka.pl. Kogo skusimy na zakup takiego prezentu? 

Przypomnijmy więc:

Psiamatka.pl – co to takiego?

Psiamatka.pl to polska marka, która z ogromnym zaangażowaniem i wielką porcją miłości tworzy akcesoria dla psów oraz ich właścicieli. Gadżety są nie tylko funkcjonalne i wykonane z bardzo dobrej jakości (100% handmade!), ale również cieszą oko mnóstwem wzorów i kolorów z psimi motywami.
Na tę chwilę w sklepie PsiejMatki znaleźć można kocyki dla psa (recenzja matki Wild Life TUTAJ), podkładki pod miski, psią zabawkę – szarpak, ręczniki dla psa, worek na niezbędne rzeczy oraz torbę bawełnianą z nadrukiem.

Szarpak

To kolorowa, dwustronna zabawka dla psa, ręcznie uszyta z wielką precyzją i estetyką. Szarpak nie posiada żadnego wypełnienia w stylu waty, więc nie musimy martwić się, że po jej destrukcji będziemy zbierać biały puch po całym domu. Wykonany z dobrych jakościowo materiałów, które posiadają Certyfikat Oeko-Tex Standard.
Wujek Google przypomina, że:

Od 1992 roku Oeko-Tex® Standard 100 jest wiodącym w świecie znakiem bezpieczeństwa wyrobów włókienniczych. Produkty, którym przyznano ten znak, są wolne od substancji szkodliwych w stężeniach mających negatywny wpływ na stan zdrowia człowieka m.in. pestycydów, chlorofenoli, formaldehydu, barwników alergizujących, zabronionych barwników azowych i ekstrahowalnych metali ciężkich.


Szarpaczki dostępne są w jednym uniwersalnym rozmiarze ok 22 x 18 cm oraz dwóch wersjach materiałów do wyboru: bawełna plus minky oraz minky plus minky. Dodatkowo zamówić można zabawkę z piszczałką w środku.
Należy prać go w pralce na delikatnym programie w temperaturze 30/40 stopni, max. 800 obrotów wirowania, natomiast prasować tylko tkaninę bawełnianą, w temperaturze do 110°.

Co my o nim myślimy?

W nasze łapki trafił szarpak z piszczałką. I po dwóch miesiącach intensywnej zabawy (szarpania, rzucania, żucia, ciągnięcia) śmiało mogę powiedzieć, że jest to absolutny hit, jeśli chodzi o psie zabawki. Nel pokochała go od pierwszego wejrzenia. Po odpakowaniu paczki, niemal wyrwała mi go z dłoni, żeby chwilę później dziko biegać po całym podwórku. Nie ma dnia, aby nie złapała go w zęby i nie zachęcała mnie do wspólnej zabawy. Nosi go ze sobą wszędzie, śpi z nim, przytula, tarmosi, wrzuca do jedzenia – i to przez dwa miesiące, podczas których szarpak nie uległ destrukcji, mimo że Nelodzilla swoją szczęką niszczy na swojej drodze każdą kupioną zabawkę (co prawda był szyty w kilku miejscach, ale to nic w porównaniu z fruwającą watą i materiałami z innych maskotek).


Jeśli chodzi o mnie to zaskoczyło mnie perfekcyjne wykonanie produktu i obiecana niezniszczalność. Szarpak jest miękki, przyjemny, piszczałka nie jest tak denerwująca, że nie można przy niej wytrzymać, ma ładny wzór i kolor. Cieszę się, że zdecydowałam się na zakupy w psiamatka.pl, widok cieszącego się psiego pyszczka każdego dnia, rekompensuje parę złotych na kolejną zabawkę (my dostaliśmy go jako gratis do zakupów, nakazuję obserwować sklep, bo często pojawiają się ciekawe promocje!). Polecam każdemu, kto chce zrobić prezent swojemu pupilowi. Szczególnie teraz, kiedy zastanawiamy się nad prezentami pod choinkę ;) 


Gdzie kupić i za ile?

Szarpak kupicie na psiamatka.pl Za bawełnę + minky zapłacicie 19.90 zł, za minky + minky – 22.90 zł, natomiast za najdroższą wersję, czyli minky z piszczałką – 24.90 zł. Trzeba jednak pamiętać, że szarpaki są dodawane do zamówienia losowo - nie ma możliwości wybrania konkretnego szarpaka, w określonym kolorze, wzorze i rozmiarze. W chwili obecnej dostępne są świąteczne wersje szarpaczków :) 

Strona Psiamatka.pl: http://psiamatka.pl/


10 komentarzy:

  1. Bardzo fajna zabawka, ale ja mogę uszyć taką dla Daisy sama. Jedynie te urocze wzorki są niepowtarzalne, takiej tkaniny w domu nie znajdę :D.
    Może kiedyś zdecyduję się na zakup takiego szarpaczka :D.

    Pozdrawiamy E&D

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas w sęk w tym, że Shushe nie za bardzo interesuje zabawa szarpakiem... Choć może to moje złe podejście, kto wie ;-) A może to jej wiek ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam. Nigdy nie jest za późno na zabawę szarpakiem :D

      Usuń
  3. U nas Kolo nie interesuje się szarpakami, zdecydowanie woli piszczące piłki. Za to Nela - ona po prostu uwielbia takie zabawki. Nosi, targa, szarpie, gryzie i wyjątkowo szybko niszczy. Właśnie szukam dla niej jakiegoś szarpaka, który wytrzyma intensywne wygryzanie i małe rozpruwające ząbki. Co prawda zakupy świąteczna mamy już zrobione, ale w przyszłym roku może skuszę się na właśnie na szarpak od psiamatka.
    ps. świetna recenzja, bardzo przyjemnie się ją czytało.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety zrobiłam już świąteczne zakupy i mój wewnętrzny Żyd nie pozwala mi na zakup szarpaka, mimo że cena nie jest szczególnie wysoka. Ale te wzorki... prześliczne! I w dodatku piszczałki, Asa uwielbia piszczałki. :D No nic, może skuszę się na zakup w lutym, kiedy kaczucha będzie obchodziła roczek.
    Recenzja jak zwykle świetna, zdjęcia także. Z twojej suni urodzona modelka! :D Czekamy z niecierpliwością na kolejny wpis.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie by nie przeżył :D
    Zostałyby tylko strzępy. Ale bardzo fajny :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakiś czas temu naprawdę chciałam zamówić taki oto szarpaczek, lecz słyszałam również opinie negatywne i obawiałam się że w szczękach Flow moze się od razu rozpruć. :D
    Pozdrawiamy
    Swiat-oczami-knapika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajny!
    My kupowałyśmy szarpaki, kiedy Mira była szczeniakiem. Teraz takie drobne zabaweczki rozszarpuje w mig, więc wstrzymałabym się od zakupu. Aż szkoda, bo takie to ładne :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dla mojej niszczycielki takie zabaweczki :'D
    Szkoda, bo wygląda uroczo, a recenzja zachęca. :)
    Pozdrawiamy, zapraszamy; http://psotaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje diabełki wolą piszczące piłki od szarpaków, chociaż może się skusimy na wersję z piszczałką. :)

    OdpowiedzUsuń