Sucha karma Belcando Finest Light


W Kudełkowie wciąż trwają poszukiwania idealnej suchej karmy dostępnej na polskim rynku. Jeśli i Wy macie problem i rozglądacie się za tą jedyną dla swojego ukochanego czworonoga to zapraszam do zapoznania się z Belcando Finest Light, którą mogłyśmy testować w ramach współpracy z firmą Belcando. Czy zdała u nas egzamin? Spodobała się nelowemu podniebieniu? Zachęcam do czytania :)


Belcando – co to takiego?

To firma zajmująca się produkcją wysokiej jakości karmy suchej i mokrej dla psów i kotów. Wszystkie składniki są pozyskiwane z ekologicznych niemieckich farm. Odpowiednio zbilansowane spowodują, że pupil będzie miał ułatwione trawienie, odpowiednią dawkę energii oraz dobre samopoczucie przez cały dzień. Karmy stworzone są ze składników najwyższej jakości, bez żadnych polepszaczy, bez konserwantów oraz sztucznych barwników. Jest to karma z gatunku holistycznych – w jej skład wchodzi nie tylko mięso, ale także nasiona, zioła i kwasy tłuszczowe. Białko w niej zawarte jest pochodzenia zwierzęcego, roślinnego i z ryb.

Belcando Finest Light

To pełnowartościowa, smaczna karma stworzona z myślą o dorastających psach z nadwagą oraz psich seniorach ras średnich i małych. Zawarty w karmie owies zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe i zapewnia uczucie sytości. Dodatkowo nasiona szałwii zapewniają prawidłowe trawienie, a pyszna wątróbka i kaczka stymulują apetyt u psa. Utrzymanie lub zmniejszenie masy ciała psa jest łatwiejsze dzięki wysokiej zawartości włókna surowego. Niższy poziom fosforu i sodu odciąża nerki. Nie zawiera pszenicy, soi, kukurydzy i produktów mlecznych.

Źródło: http://www.belcandobewidog.pl/belcando

Skład: Świeże mięso drobiowe(30%);ryż; owies łuskany (20 %); skrobia ziemniaczana; suszone białko z kaczki (8%);mączka z niełuskanego owsa;wątróbki drobiowe hydrolizowane(4,5%);mączka rybna z morskich ryb(5 %); pestki winogron odtłuszczone; drożdże piwne(2,5%); chleb świętojański; suszone wysłodki buraczane; nasiona szałwii (1,5 %); dwufosforan wapnia; chlorek sodu; chlorek potasu; zioła (całkowity 0,2 %: liście pokrzywy, korzeń goryczki (gencjany), centuria, rumianek, koper, kminek, jemioła, krwawnik pospolity , jeżyna); juka kalifornijska

Analiza: białko ogólne 19,5% ,tłuszcz surowy 9%, włókno surowe 5%, popiół surowy 6%, wilgotność 10%, wapń 0,9%, fosfor 0,65%, sod 0,2%, witaminy, lecytyna.



Opakowanie

Zawsze zwracam uwagę na opakowania karmy, bo po prostu lubię ładne rzeczy. Firmy wiedzą jak się odpowiednio zaprezentować, żeby zwracać uwagę kupujących. Uważam, że Belcando pod tym względem jest jedną z lepszych firm na polskich rynku. Opakowanie karmy Belcando Finest Light było estetyczne, przejrzyste, w naturalnych i stonowanych kolorach. Nie raziło w oczy, ale jednocześnie zwracało uwagę na najważniejsze rzeczy. Bardzo podobało mi się główne zdjęcie na przodzie. Pokazywało niesamowitą relację pomiędzy psem i człowiekiem, z przyjemnością się na nie patrzyło. Na opakowaniach innych karm firmy znalazłam podobne fotografie i bardzo cieszy mnie zwracanie uwagi na wzajemną miłość czworonoga i opiekuna.

Czekam na polską wersję opakowania, bo niestety główne informacje, które na nim znajdziemy są w języku niemieckim. Większość osób może nie poradzić sobie ze zrozumieniem tego języka, a szukanie wszystkich fraz w słowniku jest dodatkowym zajęciem zajmującym ulotny czas. Moim zdaniem jeśli już coś jest wypuszczone na rynek polski, to powinno zostać przetłumaczone.

Wielkim minusem było brak zamka błyskawicznego, który zamykałby opakowanie. Powtarzam to naprawdę w każdej recenzji suchej karmy, ale nie lubię zostawiać otwartych karm dla psa, ponieważ szybko tracą świeżość, zapach i wartości odżywcze. Nie miałam wolnego pojemnika, do którego mogłam wsypać karmę, więc po prostu stała i wietrzała. A ja tylko mogłam patrzeć na to z bólem w oczach. Szkoda, że nie dostałyśmy od firmy, jak większość innych testerów, worka na karmę, do którego mogłabym ją schować. Wielka szkoda. (zazdooość! Nela chlipała w kącie przez wiele godzin :()


Granulki

Obawiałam się, że chrupki okażą się dość duże i Nela nie będzie chciała ich jeść, ale całkowicie niepotrzebnie. Malutkie, idealnie dopasowane do małego i średniego psiego pyska. Nela nie miała problemu z ich pogryzieniem i połykaniem i myślę, że dla jeszcze mniejszych piesków też będą dobre. Oprócz tego granulki były twarde, nie kruszyły się i nie brudziły rąk. Naprawdę bardzo fajne dla tych mniejszych piesków. Nela bardzo je polubiła i chrupała, aż miło!

Zapach

Bardzo przyjemny, nie drażniący. Powiedziałabym, że typowy dla karmy, ale to dobrze, bo nie trzeba było przy niej wstrzymywać powietrza.

Wydajność

4 kg karmy zazwyczaj starcza nam na około 2, 3 miesiące. Nela zjadała ją od kilku tygodni i będzie jeszcze przez jakiś czas. Dostaje również okazjonalne posiłki zrobione z karmy mokrej lub mięsa, nie spożywa więc karmy suchej jakoś dużo, ale myślę, że Waszym psiakom starczyłaby na podobny okres czasu. Poniżej wskazówka dotycząca dziennej porcji opisana przez producenta.
(nie mogłam znaleźć większej grafiki, so sorry :(


Co myślimy o karmie?

Już na samym początku Nela rzuciła się na nową karmę i zjadała ją ze smakiem. Wiem, że kocha kaczkę, no ale bez przesady! Nie spodziewałam się po niej takiego entuzjazmu, ponieważ nie przepada za suchymi karmami i zawsze próbuje się wymigać od ich jedzenia. A tu proszę, od kilku tygodni zjada wszystkie chrupki, które wsypię do miski. Belcando musi mieć w sobie to COŚ, skoro jej podpasowało, a jest to naprawdę nie lada wyczyn. Cieszę się niezmiernie, bo to karma light i zależało mi, żeby Nela spożywała ją regularnie. Przez zimę nabrała dodatkowego tłuszczyku i teraz staramy się go zrzucić, żeby bezproblemowo wcisnąć się w strój kąpielowy. Karma spełniła swoje zadanie, bo Nela przestała tyć i zaczęła zrzucać wagę. Odpowiednie pożywienie i odrobina ruchu naprawdę potrafią zdziałać cuda!

Osobiście nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Karma przyjemnie pachniała, ładnie wyglądała, wzbudzała apetyt u czworonoga, czego chcieć więcej? Nie wywołała u Neli żadnych niespodziewanych rewolucji żołądkowych, nie miała też żadnych problemów skórnych. Na pierwszy rzut oka nie zauważyłam większej różnicy w jej wyglądzie i odporności. Poza jednorazowym złapaniem kleszcza, Nela była zdrowa i zdrowa pozostała. Sierść zrobiła jej się bardziej błyszcząca, ale nie wiem, czy nie jest to zmiana na wiosnę. Trudno ocenić ;) Nie pojawiły się problemy z załatwianiem na dworze. Będę ją zachwalała i polecała każdemu, kto planuje zmienić karmę lub wciąż szuka tej odpowiedniej. Sama chętnie do niej powrócę lub wypróbuję innych Belcando. Fascynuje mnie Belcando Finest Croc, bo po zalaniu wodą tworzy się na niej gęsty sos. Dostałyśmy od firmy próbkę i Nela również pokochała ją całym serduszkiem.



W paczce do testów od Belcando znalazłyśmy jeszcze trzy saszetki mokrej karmy Finest Selection. To soczyste mięso, wzbogacone o rafinowane składniki delikatnie gotowane w całych kawałkach. Trafił nam się kurczak z ryżem, marchwią i cukinią i choć na samym początku Nela nie chciała go zjeść, to w końcu przekonała się i zjadła wszystkie trzy opakowania. Jedną taką saszetkę podzieliłam na dwie części, więc Mała miała zapewnionych aż sześć obiadów.

Skład: kurczak (63 %); wywar z mięsa (28 %); ryż (4 %); Marchew (2 %); Cukinia (2 %); Olej szafranowy (0,5 %); węglan wapnia (0,5 %)

Gdzie kupić i za ile?

Karmę Belcando Finest Light kupicie w dobrym internetowym sklepie zoologicznym w cenie ok. 16 zł za 1 kg, 80 zł za 4 kg oraz 150 zł za 12, 5 kg. 

Strona Belcando: www.belcandobewidog.pl

Strona Belcando Finest Light: www.belcandobewidog.pl/finest_light

Facebook Belcando: www.facebook.com/belcandopolska/?ref=ts&fref=ts

Instagram Belcando: www.instagram.com/belcandoleonardo/



Dziękujemy firmie Belcando za możliwość przetestowania karmy! :) 

PS Jak wyglądały przygotowania do sesji zdjęciowej na potrzeby recenzji?



:) 

https://www.youtube.com/watch?v=cf9Dq4hU8ts 
(nie mogę wstawić filmiku na bloga, ach ten blogspot :()

3 komentarze:

  1. My testowaliśmy Belcando Adult Active ( http://lokithehusky.blogspot.com/2017/04/test-karmy-belcando-adult-active.html ) i jesteśmy równie zadowoleni:)
    Pyszne karm musi robić Belcando:)
    Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z karmą tej firmy i już widzę, że to był błąd. Wygląda naprawdę fajnie! Moja Cola ma nadwagę i wypróbowałyśmy już sporo suchych karm light, ale żadna nie spełniała swojego zadania. Może Belcando pomogłoby nam trochę zrzucić wagę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja! Właśnie się zastanawiałam, jak ciężko było zrobić te zdjęcia, a tu proszę: filmik z kulisami :D

    OdpowiedzUsuń