Black Friday?


Black Friday, czyli Czarny Piątek to święto zakupowe, które przybyło do nas ze Stanów Zjednoczonych - dzień, w którym obowiązują atrakcyjne wyprzedaże i obniżki cen w sklepach stacjonarnych i internetowych. Tegoroczny Czarny Piątek wypada 24 listopada.

Przewaliłam wszystko z polskich sklepów zoologicznych i z akcesoriami dla zwierząt i nie widziałam jakichś spektakularnych przecen. Jeżeli już jakieś są powyżej -50%, to najczęściej na średnio – lub niskopółkowe produkty. Żadna z obniżek nie zwaliła mnie z nóg, bo żadna z nich nie jest taka, której bym nie widziała w normalnym dniu w ciągu całego roku. Na #blackfriday spodziewałam się czegoś lepszego, czegoś bardziej cebulowego, bo idea jest taka, że Black Friday to opróżnianie magazynu przed okresem świątecznym, żeby zrobić miejsce na nowy sezon. W Polsce nikt po prostu tego nie kuma.

Zdecydowałam się na ten post, bo cała ta akcja z dzisiejszym #blackfriday mnie bawi. Zasada jest taka, że jeżeli już jakaś firma zdecyduje się na wzięcie udziału w Czarnym Piątku i obniży ceny produktów, to jest to naprawdę mega obniżka typu -70%, -80%. Wtedy rzeczywiście jest się o co bić – przynajmniej tak to działa w USA. A jak ja widzę na fejsbukowej tablicy dumne hasło i info, że sklep ma super obniżkę -10%, 15%, -20%, to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Interesujące mnie przedmioty przeglądam cały rok w różnych miejscach online i wierzcie mi, że w ciągu całego roku można je kupić właśnie w takich obniżkach, trzeba tylko trafić na konkretną promocję. Black Friday w Polsce z obecnymi zniżkami to jedna wielka ściema i warto się zastanowić, czy rzeczywiście chcemy złapać się na takie podpuchy. Oszczędzamy 5 zł na produkcie i to też najczęściej na takim, którego nie mieliśmy w planach kupić, ale jest obniżka, więc z niej korzystamy. W taki właśnie sposób ludzie jeszcze więcej wydają, bo niepotrzebnie kupują większą ilość.


U nas nie ma Black Friday. U nas jest po prostu piątek, piąteczek, piątunio -20%.


Przepraszam wszystkie firmy, z którymi współpracowałam i wszystkie, z którymi mogę jeszcze współpracować, ale w Black Friday nie dam się złapać na zniżki-podpuchy ;)


Oczywiście nikogo nie osądzam i cieszę się, jeżeli udało Wam się upolować coś w naprawdę fajnej cenie. To moja subiektywna opinia o tym Czarnym dniu :)


A Wy skorzystaliście dzisiaj z jakichś super promocji?

6 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze napisany post! Dzisiaj w Media Expert kolejki jak w biedronce po świeżaki. Ja jednak wolę Dzień Darmowej Dostawy od Black Friday, dlatego oszczędzam kasę do tego 5 grudnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zdecydowanie wolę Dzień Darmowej Dostawy. Nie wiem, ale jakoś bardziej przemawia do mnie -10/15 zł za przesyłkę i to przy zakupach produktów, które naprawdę chcę kupić.
      Dziękuję za komentarz! <3 Wylałam swoje żale, bo nie udało mi się nic dzisiaj kupić w atrakcyjnej cenie :D

      Usuń
  2. Racja, wielkich przecen nie ma, ale i tak można zaoszczędzić kilka złotych. Ja się skuszę na zabawkę, którą i tak miałam zamiar kupić i tylko czekałam na promocję ;)
    https://chartheros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. My również nic nie kupujemy, po pierwsze ograniczone fundusze. Natomiast dwa wszystko jak na razie mamy i nie czujemy potrzeby kupienia czegoś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko, że nikt nie myśli o tym, że za granicą marża na produkty jest po prostu większa i mogą pozwolić sobie na obniżki do -80%. W Polsce nie można sprzedawać poniżej kosztów produkcji, każdy sklep nastawiony jest na zyski i nikt nie będzie rozdawał produktów za darmo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Black Friday w Polsce działa tak jak pisze Kasiek. Nie trudno też wspomnieć o tym, że producenci mimo wszystko chcą też zarobić. Tak w pewien sposób działa marketing i cóż, nic z tym zrobić nie możemy. To jaki jest procent zależy też od ludzi; dla większości społeczeństwa (szczególnie tego starszego) -5%/-10% to już jest super okazja. Osobiście nic nie kupiłam w tym dniu bo i mnie te promocje nie chwyciły, ale też nie spodziewałam się, że każdy sklep będzie toczył walkę o klientów najlepszymi ofertami.
    PS Najśmieszniejszą promocja jaką widziałam była ta na sprzęt fotograficzny; cena z 4010zł spadła na 3999zł :D
    Pozdrawiamy! | nasz blog

    OdpowiedzUsuń